Brak pewności siebie, lęki, traumy, niepokoje, samotność, strach, złość, depresja.

Dawid Belach

Gdy w 2005 roku pojawiła się pierwsza edycja „Tańca z Gwiazdami” telefon i maile przegrzewały się od zapytań o nowy kurs. Ile od tego czasu osób nauczyłem tańca? Nie da się tego policzyć. Czasem niektórzy po wielu latach wracają, szukają czegoś więcej, niż tylko zwykły kurs.

Od jakiegoś czasu widzę pewną ciekawą tendencję.
Znacząca ilość osób zapisujących się na zajęcia jest bardzo świadoma swoich potrzeb. W dużej mierze zależy im na własnym rozwoju. Dlatego „kurs tańca” nie do końca jest rozwiązaniem, które spełnia ich potrzeby. Stałe regularne zajęcia przez cały rok są odpowiedzią na decyzję o inwestycji w siebie. To wówczas nie tylko forma spędzenia czasu, co ma miejscu w przypadku „doraźnych” kursów, a o wiele więcej. Czy nie przesadzam z określeniem inwestycja w kontekście zajęć tanecznych?
Z całą pewnością świadomie używam właśnie tego słowa.

Na przestrzeni kilkudziesięciu lat widziałem mężczyzn i kobiety przychodzących na pierwsze lekcje ubranych nazwijmy to w wersji „osiedlowej”, a z czasem rozkwitających pod względem wizerunku, ubioru, estetyki, co niewątpliwie przyczyniało się do ich pewności siebie w codziennym życiu. Przypomina mi się stary film „Roztańczony buntownik”. Na lekcję nieśmiało przychodzi zaniedbana dziewczyna z wielkimi okularami na nosie. Z czasem staje się coraz bardziej kobieca, a jej nieśmiałe wcielenie odchodzi do lamusa.
Nie chodzi tu jednak o wygląd fizyczny, to byłoby wszak zbyt mało.

Konieczność zmagania się ze swoim ciałem, które tak często podczas nauki tańca niejako nie chce nas słuchać, a z czasem uczymy się nim „zarządzać” i komunikować, aby być w tym kompatybilnym.

Wejdźmy do wewnątrz tego ciała. Ileż tam emocji, napięć, wyniesionych z pracy, z domu, bądź nawet z przeszłości. Wejście w przestrzeń ruchu i muzyki staje się lekarstwem dla duszy, psychiki. Brak pewności siebie, lęki, traumy, niepokoje, samotność, strach, złość, depresja – to wszystko nawet na poziomie podświadomości zostaje dotknięte i poruszone – i bardzo dobrze! Zazwyczaj nie chcemy tego otwierać tak wprost, to przecież często puszka Pandory…
Przeraża mnie przeżycie swojego życia w tym szczelnym zamknięciu emocji i nie zaopiekowaniu się nimi. Muzyka przynosi odreagowanie bądź ukojenie, ciało wyraża to, co zamknięte w środku, człowiek towarzyszący Tobie staje się niejako wędrowcem w Twojej podróży.
I mógłbym tak wymieniać i wymieniać…

Taniec to małe słowo. Nie uważasz?

Tam nie ma granic…

Wyobraźmy sobie, że kiedyś polubiliśmy gotowanie i od tamtego czasu regularnie poznajemy nowe przepisy. Przygotowujemy nowe dania, co przynosi nam zadowolenie, po czym szukamy kolejnych nowych przepisów, aby mieć satysfakcję i poczucie, że zrobiliśmy coś niepowtarzalnego. Jednocześnie czegoś nam brakuje. Zastanawiamy się, do czego ciągłe poszukiwanie nowych przepisów nas prowadzi.

Nie zwróciliśmy uwagi, że przestaliśmy (albo nigdy tego nie robiliśmy) odkrywać głębię smaku przypraw, zapachu, nie dostrzegamy już kolorów widząc po prostu „składniki”, nie eksperymentujemy w ramach starych przepisów z temperaturą, czy długością gotowania. Ponadto zostawiliśmy otoczkę w postaci ładnego nakrycia, klimatu podania, może zapalonej świeczki obok czy ładnej muzyki w tle.

Tak się może wydarzyć w każdej dziedzinie. Wypalenie. Podążanie obraną kiedyś drogą, ale już bez smakowania, upajania się tym, co kiedyś nas zachwycało. Zastanawiasz się, po co to nadal robisz?

Ostatnio prowadziłem warsztat „Znajdź swój styl”. Nie zajmowaliśmy się krokami. Weszliśmy do czeluści 🙂 Każdy uczestnik był zaproszony do wejścia w głąb siebie, swoich odczuć, emocji, ruchu, który jest kompatybilny z jego osobowością. Nie jest to łatwe. Wolimy być na zewnątrz. Nauczyć się nowych kroków, przećwiczyć je i… szukać następnych.

Wypalenie grozi każdemu tancerzowi, również nauczycielowi tańca. Dlatego tak ważne z mojej perspektywy jest dzielenie się tańcem przez pryzmat potencjału, który każdy z nas nosi w sobie. A gdy to odnajdziesz, okaże się, że tam… nie ma granic 🙂

Trener personalny… od tańca?

Dawid BelachZ czym kojarzy Ci się szkoła tańca?
Być może z salą, grupą ludzi i głośną muzyką. Mam przekonanie, że to pierwsze skojarzenie u większości osób.
Pandemia spowodowała, że taka forma zajęć została wstrzymana na jakiś czas. Moje wyobrażenie szkoły tańca, Poznańskiej Akademii Tańca , którą prowadzę od 2002 roku, zaczęło się właśnie zmieniać. Lekcje indywidualne, które kiedyś były niejako uzupełnieniem do zajęć grupowych, w obecnym czasie mogą stać się główną formą zajęć dla tych, którzy zdecydowali się uczyć tańczyć. Pomijając cały aspekt ewentualnych obaw przez zajęciami w grupie, nie bez znaczenia będzie fakt, że lekcje indywidualne są bardzo efektywne. O ile zajęcia w grupie szczególnie możemy traktować jako fajną formę spędzenia czasu, o tyle jeśli interesuje kogoś rozwój osobisty w tańcu, czy też poprzez taniec (za chwilkę wyjaśnię różnicę), indywidualne lekcje są idealnym rozwiązaniem. W przypadku zajęć grupowych nauczyciel zawsze rozkłada swoją uwagę na całą grupę. Na lekcji indywidualnej przez 100% czasu uwaga poświęcona jest Tobie.

Co może być potencjalną przeszkodą?
Lekcje indywidualne to na pierwszy rzut oka większy wydatek portfela 🙂 Aczkolwiek, któż powiedział, że lekcje indywidualne muszą być co tydzień? Może się zdarzyć, że godzina lekcji indywidualnej w miesiącu przyniesie co najmniej to samo, co miesiąc zajęć grupowych odbywających się co tydzień i będziesz mieć poczucie, że to Twoja indywidualna ścieżka rozwoju z własnym instruktorem. Modne stało się od jakiegoś czasu „posiadanie” trenera personalnego od sylwetki. To samo może mieć miejsce w przypadku tańca.

Rozwój, czyli co?
Domyślnie mówimy o rozwoju w tańcu. Ktoś wybrał sobie dany styl tańca i chce rozwijać swoje umiejętności oraz technikę.
Możesz jednak nie mieć takich oczekiwań; taniec sam w sobie nie musi być celem. Możesz rozwijać się nie tyle w tańcu, co poprzez taniec.  Wejście w świat tańca, czyli świadomego ruchu daje Tobie mnóstwo możliwości własnego rozwoju, wymienię tu w skrócie chociażby dwie:
a) fizyczne
– ciało jest zmuszone do aktywności, mnóstwo partii mięśniowych, których na co dzień w życiu nie używasz, będzie uruchomione, co często odczujesz następnego dnia o poranku 🙂 To daje zwiększenie sprawności ciała, a w konsekwencji dalej idąc – zwiększy się Twoja atrakcyjność 🙂
b) psychiczne
– zwiększenie pewności siebie (lepsze myślenie o sobie, a w związku z tym większe otwarcie na relacje z innymi i większa swoboda w komunikacji), świadomość swoich emocji i możliwość ich wyrażenia w ruchu, co daje zmniejszenie napięć i życia w lęku.

A co do lęku… jak to w życiu, najtrudniej postawić pierwszy krok. Spróbuj zdecydować się na jedną lekcję, zobaczyć, czy spełnia to Twoje potrzeby, oczekiwania i zdecydujesz, co dalej…

Tutaj możesz dokonać rezerwacji lekcji online. 

Taneczna tabela i matematyka.

Czy taniec to tylko kroki?

W poprzednich wpisach wspomniałem, że kroki to tylko jeden z elementów składających się na taniec.
Jeśli jednak bardzo interesują Cię kroki, to dzisiaj chciałem się z Tobą podzielić ciekawostką;
sam krok może być rozebrany na czynniki pierwsze!

Oto strona z książki Imperial Society Teachers of Dancing (ISTD).
Figura w sambie o nazwie „Travelling Bota Fogos Back”.

Mamy tutaj kolumny, które opisują poszczególne aspekty kroku.

I tak:
Pierwsza kolumna wyjaśnia nam, który to krok danej figury
Druga kolumna wskazuje nogę, która wykonuje krok; w jakim kierunku (i czasem w  jakiej pozycji w stosunku do partnera, np. „outside”)
Trzecia kolumna dotyczy również kierunku, ale w stosunku do sali (np. czy stoimy przodem, tyłem do ściany, czy ukośnie).
Czwarta kolumna to kąt obrotu w ciele, czy obrót będzie pełen, czy pół, czy może obrót w ogóle nie występuje.
Piąta kolumna to praca stopy, czyli od jakiej części stopy będzie postawiony krok, np. czy od pięty, czy od palców.
Szósta kolumna dotyczy rozliczenia rytmu.

Pod tabelą mamy figury, które możemy zatańczyć jako poprzedzające tę figurkę, a później figurki, które mogą być zatańczone bezpośrednio po tej figurze. Hahaha 🙂

Przerażające?

Może być! To akurat zapisy z tańca towarzyskiego, które są szczególnie niezbędne dla par, tancerzy, którzy idą w kierunku tańca sportowego, czyli tańczenia na turniejach tańca. Wszystkie więc tańce towarzyskie zawierając taką nomenklaturę i zapisy, a są to: Walc Angielski, Tango, Walc Wiedeński, Foxtrot, Quickstep, Samba, Cha-Cha, Rumba, Pasodoble, Jive.

To nie da się już tańczyć swobodnie, w wolności od matematyki 😉 ?

Dla tych, którzy teraz przestali oddychać – pocieszenie 🙂 Powiem Ci dyskretnie: jestem humanistą i dałem radę!
Jest jednak lekarstwo na tę całą matematykę (z całym szacunkiem do tańczących „ścisłych”)

Tango argentyńskie!
W przeciwieństwie do tanga towarzyskiego nie zawiera takich zapisów; w ogóle taniec ten nie jest usystematyzowany – co tancerz, to nieco inny styl, czasem nawet technika. A to daje wolność!
Możesz więc wybrać, co bardziej pasuje do Ciebie. Jeśli lubisz analityczne podejście i wszystko mieć dokładnie czarno na białym, taniec towarzyski poda Ci całą taneczną „matematykę” 🙂 Jeśli jednak jesteś otwarty na improwizację, a Twoim pragnieniem jest taniec dla absolutnie czystej przyjemności,  tango argentyńskie może bardziej spełnić Twoje oczekiwania.
Oczywiście to nie jest tak, że analitycy mogą tylko tańczyć taniec towarzyski, a tango argentyńskie humaniści. Bzdura 🙂
Każde uproszczenie z z automatu jest błędne.

Możesz sam poszukać w sobie tego, co jest Ci bliższe.

Poruszam się jednocześnie w obu światach i niewątpliwie znajomość wielu stylów tanecznych bardzo pomaga mi w podejściu do studentów. Mogę czerpać z różnych doświadczeń, pojęć, określeń, które jak najlepsze przyprawy składają się później na kreowanie wybornego dania, jakim jest Twój taniec.
Porównuję te dwie formy tańca: taniec towarzyski, a tango argentyńskie jako te formy, które są najstarsze i najbardziej popularne w historii tańca w parach po okresie tańców dworskich.
Oczywiście mamy też inne formy tańca, jak salsa, bachata, disco, taniec nowoczesny – to style, które można już tańczyć solo.

Masz wątpliwości, nie wiesz, co wybrać? Wypełnij poniższą ankietę, a doradzę Ci i przygotuję rozwiązanie idealnie dopasowane do Ciebie 🙂

Który więc taniec wybierzesz?

Kwarantanna zmieni Twój taniec (jeśli na to pozwolisz)

Obecny czas izolacji i braku możliwości tańczenia poza domem to czas, który może nas bardziej rozwinąć.
I nie mam tu na myśli wszechobecnych teraz lekcji online, czyli gigantycznych możliwości rozwoju na poziomie edukacyjnym.
Jeśli mówimy o tańcu, to genezą tańca, czy też bodźcem, który pobudza człowieka do niego jest przecież muzyka.
Skoro więc nie każdy ma teraz możliwość potańczyć z drugą osobą w parze, możesz ten czas wykorzystać do tańca na poziomie również mentalnym, poprzez większe zainteresowanie się muzyką.

Wejście wszystkimi swoimi zmysłami w treść muzyki; jej charakter, przesłanie, wydźwięk, wokal, tekst, instrumenty, czyli niezliczone bogactwo emocji, które muzyka niesie. Być może do tej pory tańcząc bardzo skupiałeś się na krokach, technice, co być może nieświadomie stało się Twoim celem.
Warto ten czas wykorzystać na uświadomienie sobie, że są to jedynie narzędzia, środki do wyrazu tego, co jest w Tobie i w muzyce, czyli co generuje potrzebę tańca. Przypomnij sobie, dlaczego zacząłeś tańczyć?

Zachęcam Cię dziś do wejścia w muzykę, odczuwanie jej, zanurzenie się w całości, dogłębnie. To doświadczenie po okresie kwarantanny może bardzo wzbogacić, a wręcz zmienić Twój taniec.
Otwórz swoje serce, aby muzyka przepływała… Niech Cię poruszy, może nawet do łez. Twój taniec będzie już nie naśladowaniem, a najpiękniejszym tańcem na świecie, którego nikt nie powtórzy, bo będzie Twój, z całym Twoim bogactwem, wrażliwością i wszystkim, co składa się na Twoje człowieczeństwo.

Lekcje i nauka tańca ONLINE

nauka tańca onlineObecna sytuacja związana z koronawirusem jest bardzo trudna dla instruktorów i szkół tańca.
Nikt się nie spodziewał, że przyjdzie czas, że całość funkcjonowania szkoły tańca będzie trzeba przenieść w świat wirtualny.
Nie jest to łatwe, ale zapraszam Was do pierwszych efektów tej wzmożonej w ostatnich dniach pracy.

To może salsa na początek? 🙂
Zapraszam Was na lekcje tańca online:
Salsa dla początkujących – lekcja i nauka tańca online

Tango jako pierwszy taniec weselny. To jest myśl! :-)

A więc powiecie sobie TAK 🙂

Gratulacje! Zdecydowaliście wspólnie, aby ukoronować Wasze uczucie tym szczególnym wydarzeniem, jakim jest ślub oraz wesele.
Być może jesteście przerażeni przygotowaniami i czujecie się nieco przeciążeni samym wyobrażeniem, jak ma to wyglądać. Zastanawiacie się nad ilością gości, czy ma to być super wystawne wesele, czy też tylko dla rodziny i bliskich przyjaciół.

 

Z jakimi problemami musicie się zmierzyć?

Problemy? Hmmm… raczej potraktujmy to jako wyzwanie! Z pewnością chcecie, aby wszystko było dla Waszych gości niepowtarzalne, a więc i pierwszy taniec… Być może nie jesteście pewni, jaki rodzaj tańca wybrać, lub jaką muzykę. I jak pracować nad choreografią. Być może czujecie się zawstydzeni, lub macie opór przez publicznym występem, lub macie poczucie, że macie dwie lewe nogi. Lub po japońsku 🙂 i-to-i-to 🙂
No i jeszcze do tego nie macie za wiele czasu żeby to wszystko ogarnąć.

Z czym potrzebujecie pomocy?

Chcecie przygotować pierwszy taniec, który będzie wyglądać oryginalnie i będzie budzić zachwyt gości…i który będzie w stanie pokazać Waszą miłość i to, jak jesteście dla siebie ważni. Chcecie wejść w ten dzień z pewnością, że otwarcie wesela Waszym tańcem będzie wielkim hitem. Zatańczyć pierwszy taniec swoich marzeń: piękny, delikatny, elegancki, unikatowy, poruszający…

Nasz pakiet lekcji tańca Wam w tym pomoże!

Pomożemy Wam przygotować swój pierwszy taniec weselny w luźnej, spokojnej i zrelaksowanej atmosferze. Instruktor pomoże Wam na każdym etapie przygotowań, począwszy od wyboru utworu, jeśli jeszcze nie wybraliście, po stworzenie łatwej, ale imponującej choreografii.

Co pakiet zawiera?

  1. 10 indywidualnych lekcji tańca (wyłącznie Wy i instruktor na sali)
  2. Pomoc w wybraniu stylu tańca i piosenki.
  3. Nauczycie się wszystkich fundamentalnych podstaw tanga argentyńskiego.
  4. Nauczycie się łatwych, a jednocześnie efektownych figur pokazowych.
  5. Stworzenie choreografii pasującej do wybranej przez Was muzyki oraz Waszej osobowości.
  6. Uwzględnimy też Wasz strój weselny, adoptując choreografię do możliwości Waszego ruchu (szczególnie pani młodej).
  7. Porady, co zrobić, jeśli zapomnielibyście choreografii 🙂

Lekcje tańca możecie zarezerwować tutaj
– po dokonaniu i opłaceniu rezerwacji z góry za 9 lekcji, kolejną dziesiątą lekcję otrzymacie gratis 🙂